Sakurajima. Jedzenie w cieniu aktywnego wulkanu

Mochiko

Czas na następne miejsce na mapie wyspy Kiusiu! Tym razem shinkansen z Kumamoto w 45 minut zawiózł mnie do Kagoshimy – położonego najdalej na południe dużego miasta Japonii. Na dworcu można kupić całodzienny bilet na komunikację miejską, obejmujący również prom na Sakurajimę i autobus okrążający kawałek wyspy. A dzięki aplikacji miejskiej, którą instaluje się na telefonie, bilet kosztuje 700 jenów, zamiast 1200 (czyli obecnie niewiele ponad 20 zł).

Z dworca szybki transfer autobusem na prom, z promu na autobus i już jestem u stóp oszałamiającego wulkanu Sakurajima.

Ciągle aktywnego, ciągle utrudniającego życie mieszkańcom, ale nieustannie będącego ich centrum życia. To właśnie dzięki Sakurajimie gleba jest tak żyzna, że wyspa jest niesamowicie zielona. Hoduje się tutaj pyszne komikany (odmiana mandarynki), ogromne daikony (rzodkiew), słodkie biwy (nieśpliki japońskie, ang. loquat) i wspaniałe tsubaki (kamelie japońskie, z których tłoczy się najlepszy olejek – idealny do pielęgnacji włosów).

Sakurajima – co warto zobaczyć?

Najważniejsze to zobaczyć erupcję wulkanu, która zdarza się tutaj prawie każdego dnia, rocznie pokrywając wyspę 100 mm warstwą pyłu! To mój drugi raz na Sakurajimie, ale tym razem niestety nie miałam szczęścia zobaczyć erupcji. Odpuściłam też zwiedzanie kolejny raz Visitor Center, w którym można dowiedzieć się między innymi o historii wyspy, erupcjach i lawie. Punkt obowiązkowy podczas wizyty na wyspie. Miałam tylko jeden dzień do podziału między Kagoshimę i Sakurajimę, musiałam zatem podejmować trudne decyzje co zobaczyć, a z czego zrezygnować. Ale jeśli jesteście na wyspie po raz pierwszy, to zdecydowanie warto zajrzeć.

Bardzo polecam też przejażdżkę autobusem, który nazywa się Sakurajima Island View Bus. Cała pętla po części wyspy trwa 55 minut. Autobus zatrzymuje się w punkcie obserwacyjnym Yunohira, skąd roztaczają się piękne widoki na wulkan i zatokę Kinkowan (czyli zatokę Kagoshima).

Niedaleko portu znajduje się Hinoshima Megumikan Rest Stop – znakomity sklep z lokalnymi produktami i restauracją serwującą dania z regionalnym twistem, takimi jak udon doprawiony sproszkowanym komikanem. Można kupić daikon i komikany w przeróżnej formie oraz mnóstwo innych dobroci (pikli, słodyczy), niektóre z nich pięknie zapakowane, więc idealnie nadają się na prezent z tej niezwykłej wyspy. Ponieważ mnie czeka jeszcze kilka tygodni podróży po Japonii, to na razie kupuję tylko lekkie i niewielkie omiyage (prezenty). Zdecydowałam się na sproszkowany komikan i kilka małych buteleczek olejku tsubaki.

Nie zapomniałam także o wymoczeniu stóp w gorącej wodzie w parku Yogan Nagisa. Przyda się szczególnie tym, którzy zdecydują się na intensywny spacer po Sakurajimie.

Komikan

W północno-zachodniej części wyspy, gdzie pochylenie terenu i nasłonecznienie są najbardziej korzystne, hoduje się wyjątkowe cytrusy – komikany. Pojedynczy owoc komikanu ma średnicę poniżej 5 cm i waży około 50 g, a okres zbiorów przypada na późny listopad i grudzień. Aby zabezpieczyć drzewa przed wszechobecnym pyłem wulkanicznym i kontrolować ilość wody wykorzystywanej do hodowli, stosuje się uprawę w szklarniach.

Na wyspie są drzewa, które mają ponad 100 lat! W okresie Edo owoce te były tak cenione, że ​​ofiarowano je w hołdzie szogunowi. Komikany spożywa się tak, jak pomarańcze czy mandarynki, tłoczy się z nich sok, a sproszkowaną skórkę używa się jako przyprawę. Owoce mają cytrusowy smak, który jest idealnym balansem między słodyczą a kwasowością.

W Kagoshimie, która jest największym rynkiem zbytu komikanów, owoce te cenione są jako prezenty tzw. oseibo, które wręcza się bliskim osobom na koniec roku. Stosuje się je także jako część noworocznych dekoracji ze słomy tzw shimenawa, które umieszcza się na szczęście w Nowy Rok na drzwiach domów. Komikany są też używane w innym symbolu Nowego Roku, a mianowicie w kagami mochi.

Shimadekon

Shimadekon to w dialekcie Kagoshimy japońska rzodkiew (daikon) o okrągłym kształcie i bardziej delikatnym smaku. Daikon jest niezwykle popularnym warzywem w Japonii. Odmiana z Sakurajimy jest znana ze swojego ogromnego rozmiaru, średnio jedno warzywo waży około 5-6 kg. Zresztą do Księgi Rekordów Guinessa trafił daikon o wadze 31,1 kg i  obwodzie 119 cm.

Zdjęcie: https://www.pakupaku-sakurajima.com/?mode=cate&cbid=2000407&csid=0&sort=p

Gleba na Sakurajimie jest idealna do uprawy daikonu, pumeks wulkaniczny ułatwia nawożenie ziemi i dobre odprowadzanie wody. Ze względu na tajfuny i pyły wulkaniczne uprawa jest bardzo czasochłonna, zajmuje około 5 miesięcy, a do usuwania pyłu wulkanicznego używa się dmuchaw do liści.  Okres zbiorów przypada pomiędzy styczniem i lutym.

Historia uprawy tego warzywa sięga 200 lat wstecz i mówi się, że daikon jest dowodem na błogosławieństwo wulkanu. Na przełomie stycznia i lutego odbywa się konkurs, w którym lokalni rolnicy prezentują swoje zbiory. Jury ocenia wagę, kształt i rozmiar każdego z warzyw.

Daikon można jeść na surowo w tartej formie, marynuje się na różne sposoby (tsukemono), podaje się w formie furofuki daikon (duszony daikon podany z pastą miso) lub jako składnik odenu (dania, w którym kilka składników dusi się w aromatycznym dashi).

Biwa

Biwa to drobny owoc cytrusowy, po polsku nazywany nieśplikiem japońskim, a po angielsku loquat’em. Uprawa tych owoców jest bardzo charakterystyczna – zawiązki owoców otacza się woreczkiem i czeka, aż dojrzałe owoce do niego spadną. Krzewy się starannie przycina, dokładnie chroni przed szkodnikami i dba o najlepsze nawożenie gleby. Nieśpliki nie dojrzewają po zerwaniu, dlatego muszą pozostać na krzewach aż nadejdzie najlepszy moment zbiorów. Farmer patroluje swoją uprawę, waży woreczki i sprawdza stan owoców, które znajdują się wewnątrz.

Zdjęcie: https://www.tabechoku.com/products/17224

Życie u stóp wulkanu

Mieszkańcy Sakurajimy mierzą się również z wszechobecnym pyłem, którego muszą się nieustannie pozbywać z domów czy przydomowych ogródków. Specjalne ciężarówki-oczyszczarki zbierają pył z ulic, boiska szkolne też muszą być starannie oczyszczane. Pył gromadzony jest w charakterystycznych żółtych workach Kokuhai-Bukuro i następnie z zyskiem odsprzedawany firmom  z branży przemysłowej.

Zdjęcie: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:%E9%B9%BF%E5%85%90%E5%B3%B6%E5%B8%82%E3%80%8C%E5%85%8B%E7%81%B0%E8%A2%8B%E3%80%8D%E9%9B%86%E7%A9%8D%E5%A0%B4_(25580020434).jpg

Życie w cieniu wulkanu toczy się zwyczajnie. Mieszkańcy oglądają prognozę pogody, która informuje o opadach pyłu i kierunku wiatru, dzieci noszą żółte kaski chroniące ich przez większymi odłamkami, a dorośli noszą parasole chroniące ich nie przed deszczem czy słońcem, a opadającym pyłem.

Sakurajima, pora się pożegnać i wracać do Kagoshimy na kilka godzin przepełnionych jedzeniem…

0 komentarz
6

Zobacz też

Zostaw komentarz