The Tokio Tower w Krakowie – jedynie słuszny ryż (i kare raisu też)

Mochiko

Do The Tokio Tower trafiłam z Waszego polecenia. I jeśli szukacie autentycznych japońskich smaków, to najlepsza miejscówka w Krakowie. Absolutnie najwspanialszy ryż, jaki jadłam poza Japonią. A z niejednej miski w życiu wciągnęłam ryżowe ziarenka.

Ostatnio przekonałam się, że japoński ryż jest tematem niezwykle trudnym. I jednak – mimo wszystko – mnie to bardzo zaskoczyło. Cóż przecież może być łatwiejszego do przygotowania, jeśli ma się dobry (!) ryż i umie się go ugotować? Okazuje się, że jednak nie jest to takie proste. W wielu miejscach ryż był ok, w miarę poprawny, w innych miejscach – beznadziejny. Najczęściej – taki sobie. Ale dopiero w The Tokio Tower znalazłam ryż JAPOŃSKI (mimo, że korzystają z ziaren wyhodowanych we Włoszech.). I przez “japoński” mam na myśli dokładnie taki, jak jadłam w Japonii – odpowiednio kleisty, Nie udało mi się dowiedzieć, z jakiej dokładnie marki korzystają, ale serwowane przez nich ziarna to oczywiście odmiana japonica, krótkoziarnista. Nie ma problemu z dostępnością tej odmiany w Polsce, chociaż nie jest łatwa w przygotowaniu. Ale o ryżu w kuchni japońskiej będzie osobny artykuł już wkrótce.

Kare raisu i donburi

W The Tokio Tower gotuje Japończyk. I uwierzcie lub nie – ale czuć tę różnicę od razu. Nie spodziewajcie się wysublimowanej restauracji. To bar z prostą, domową i przepyszną kuchnią. Kilka miejsc przy stolikach, kilka przy ladzie. Kare raisu i donburi – łącznie 6 dań podawanych z miso shiro, piklami i herbatą 🍛

Kare raisu to curry z ryżem – wiedzieliście, że to jedno z najbardziej popularnych dań w Japonii? Trochę podobne do indyjskiego curry, ale jest od niego nieco słodsze, często zawiera też (oprócz mięsa) marchewkę i ziemniaki.

Natomiast donburi jest miską z ryżem, na którym wyłożone są dodatki: mięso, ryba, warzywa. Jednym z najbardziej popularny donburi jest oyakodon z kurczakiem (mój przepis szybki i łatwy oyakodon znajdziecie tu), gyūdon z wołowiną, butadon z wieprzowiną, tendon z tempurą i katsudon z tonkatsu.

Było nas dwoje – wzięliśmy więc i katsu curry i katsudon. I oba dania fenomenalne! Grubość kotleta, panierka, sos – to wszystkie znakomite. Przepyszna zupa miso shiro. Ale prawdziwym królem obu dań był właśnie ryż. I, omujborze, co to był za RYŻ. Ugotowany w punkt, idealnie kleisty. Nawet dla samego ryżu warto tam zajrzeć. Ceny więcej niż przyzwoite. Najdroższe danie w karcie to duży zestaw z katsu curry, który kosztuje 23 zł (w tym duża porcja dania głównego, zupa miso shiru, mała miseczka piklowanych warzyw i herbata houjicha). Idźcie i jedzcie, bo lepszych japońskich dań nigdzie nie dostaniecie.

The Tokio Tower – szef Kōji-san

Miałam przyjemność pogawędzić chwilę z przemiłym szefem kuchni i właścicielem – Kōji-sanem. Od dziecka fascynował się Polską i chciał kiedyś tu przyjechać. W końcu udało się to około 3 lata temu. Do dziś jest pod wrażeniem tego jak piękny jest Kraków i jak mili i otwarci są tutaj ludzie. Od dawna marzył też o własnej restauracji, co również, jak widać, udało mu się zrealizować po przyjeździe do Polski 🙂 Głównym celem szefa Kōji’ego nie jest zarabianie pieniędzy. Chce on, żeby każdy mógł spróbować prawdziwej, domowej japońskiej kuchni, jaką sam pamięta z dzieciństwa za możliwie najniższą cenę. Używa autentycznych przepisów i składników, tak, aby wszystko smakowało dokładnie tak, jak w Japonii.

Na chwilę zapomnijcie o sushi i ramenach. Prawdziwa japońska kuchnia dzieje się właśnie w The Tokio Tower.

1 komentarz
9

Zobacz też

1 komentarz

Eth 8 lipca, 2020 - 1:37 pm

Potwierdzam, karee raisu z The Tokio Tower smakuje jak to, które pamiętam z uniwersyteckiej stołówki, było tak dobre że pochłaniałam praktycznie codziennie. Cieszę się, że ktoś również docenia ichniejszy ryż 🙂

Reply

Zostaw komentarz