Ramune – japońska lemoniada

Mochiko
butelka japońskiej lemoniady ramune

Ramune – oranżada z Japonii?

Ach, z takim rozrzewnieniem wspominam czasy błogiego dzieciństwa, kiedy z Hiroko i Yukiko po lekcjach kaligrafii biegałyśmy po polach ryżowych. Ciepły wiatr rozwiewał nasze letnie yukaty. Chętnie siadałyśmy pod drzewami wiśni i wyciągałyśmy bento owinięte chustami furoshiki, a w naszych szkolnych plecakach brzęczały butelki chłodnej lemoniady ramune …

A nie, to jednak trochę inaczej było.

Kilka lat temu w japońskiej restauracji Daitokai w Berlinie* skusiłam się na japońską lemoniadę ramune. Kelner przyniósł butelkę, grzecznie zapytał, czy wiem jak otworzyć, a ja jeszcze grzeczniej odpowiedziałam, że ja, naturlisch. A potem szamotałam się z tą butelką jak opętana przez dobrych kilka minut, aż w końcu mój ukochany zlitował się nade mną i tę butelkę mi otworzył. Lemoniada eksplodowała zalewając stół teppanyaki i wszystkich dookoła. Danke schön, kochanie. To, co zostało w butelce wystarczyło jednak, żeby się przekonać, że smak przypomina dawne cytrynady w woreczku. Ach, te czasy młodości…teraz wspominam, jak po szkole biegałyśmy z Kaśką, Anką i Jolką, paliłyśmy Kapitany i popijałyśmy cytrynadę. Ale może to było wino, nie pamiętam 🙂

Niemniej jednak otworzyć ramune łatwo nie jest, jeśli nie wiesz o co w tym chodzi 🙂 Ale zacznijmy od początku…

Szyjna Butelka Pana Codda

Ramune jest bardzo popularną japońską lemoniadą. Wręcz kultową. Przypuszczam, że kultowa jest głównie ze względu na charakterystyczną butelkę, a nie smak, ale może się mylę. Ten rodzaj butelki nazywa się codd-neck bottle (po polsku to pewnie będzie Szyjna Butelka Pana Codda i nie brzmi to zachęcająco). Nazwa pochodzi od wynalazcy, londyńczyka Hirama Codda, który ten kształt zaprojektował i butelkę wyprodukował w roku 1872.

Jak wygląda?

Butelka przeznaczona była do przechowywania napojów gazowanych, była (i nadal jest) produkowana z grubego szkła. W górnej części posiada coś w rodzaju komory, w której znajduje się marmurowa kulka służąca do zamknięcia. Chociaż bardziej mi wygląda to teraz na szkło, zapewne w pierwotnej wersji był to marmur. Napój gazowany wlewano do butelek ustawionych do góry nogami, a ciśnienie wytworzone przez gaz dociskało kulkę do otworu, szczelnie zamykając otwór butelki. Aby ją otworzyć, potrzebny jest specjalny dynks (dołączony do butelki), którym wciskamy kulkę z powrotem do komory. Po zmianie projektu butelki i wprowadzeniu specjalnych wgłębień, kulka w trakcie picia nie wraca na swoje miejsce. Teoretycznie 🙂 Marmurowa kulka bywała atrakcyjnym celem i dzieci często rozbijały butelkę, żeby dostać się do marmurowego skarbu. Dlatego obecnie butelka jest dziecioodporna i podobno prawie niemożliwe jest jej rozbicie (w miarę normalnych warunkach).

Ot, i cała tajemnica Szyjnej Butelki Pana Codda.

Mabu soda, do cholery!

Do Japonii ramune trafiła dzięki Aleksandrowi Cameronowi Simowi, szkockiemu farmaceucie, który w latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku w Kobe zaprezentował mabu soda (od marble soda) jako specyfik zapobiegający cholerze. Nie wiem, ile osób uchroniło przed tą chorobą, ale najwyraźniej produkt miał dobry PR, bo przetrwał do dzisiaj. Obecnie jest jednym z ulubionych napojów Japończyków. Szczególnie latem, w trakcie długich letnich festiwali.

Nazwa ramune pochodzi od angielskiego słowa lemonade i jest jednym z przykładów waseieigo – czyli słów i sformułowań używanych w języku japońskim, a pochodzących z języków europejskich, głównie z angielskiego. Czyli taki trochę japangielski 🙂 Inne przykłady wasei-eigo z życia to: biiru (beer), konpyuta (computer), 
resutoran (restaurant), aidoru (idol), aisu kurimu 
(ice cream), arukoru (alcohol). Albo sampuru (sample) czyli japońskie atrapy jedzenia.

Jak widać japoński jest megałatwy, wystarczy w jednym lub dwóch miejscach dodać „u”, zamienić „l” na „r” jeśli akurat znajduje się w tłumaczonym przez nas słowie i już mamy japońską wersję. 

Smaki ramune

Oryginalny smak ramune jest cytrynowo-limonkowy, ale chyba podejrzewacie, że to – jak na Japonię – wieje nudą. Macie rację! Bo oprócz oczywistych smaków takich jak banan, borówka, truskawka i mniej oczywistych jak zielona herbata, szampan czy guma do żucia możecie spróbować smaków takich jak curry, olej chili, kimchi, ośmiornica czy teriyaki. Sprawdzę to może następnym razem, bo do tej pory jeszcze nie spotkałam tych bardziej wysublimowanych smaków ramune. Dobra wiadomość jest taka, że można dostać ramune w Polsce. Jeśli macie koło siebie jakiś azjatycki supermarket, albo coś w rodzaju „Kuchni Świata” to jest duża szansa na lemoniadę w Szyjnej Butelce Pana Codda.

Jak otworzyć ramune?

O, właśnie tak jak na poniższym wideo. Uważajcie na siebie i raczej nie potrząsajcie butelką przed otwarciem 😉

*restauracja ze stołami teppanyaki, japońską obsługą i znakomitym klimatem. I naprawdę dobrym jedzeniem. Niestety coś im strona www.daitokai.de nie działa, nie wiem czy chwilowo czy na stałe. Niemniej jednak – restaurację polecam bardzo.

0 komentarz
8

Zobacz też

Zostaw komentarz