Tampopo

Mochiko

Absolutnie wybuchowa mieszanka brawurowych epizodów, które łączy opowieść o wdowie Tampopo. W swoim ramen barze Tampopo gotuje niestety nienajlepszą wersję tego dania. Jej życie ulega zmianie, kiedy w barze pojawia się dwóch kierowców ciężarówki – Goro i Gun (młody i przeuroczy Ken Watanabe). Okazują się oni miłośnikami i znawcami ramenu. Ich zachowanie i aparycja (szczególnie starszego z nich, Goro) przywodzi na myśl roninów i kowbojów w amerykańskim stylu.

Tampopo, z pomocą Goro, Guna i kilku innych przyjaciół rozpoczyna misję, której celem jest stworzenie najlepszego ramenu. A to wymaga siły, kondycji, sprytu i umiejętności przygotowania najlepszego wywaru i makaronu oraz kilku innych drobiazgów.

Szalone przygody Tampopo przeplatane są pobocznymi opowieściami o jeszcze bardziej szalonym charakterze. Milioner, który zadławił się mochi i tylko dzięki odkurzaczowi udało się uratować mu życie. Gangster w białym garniturze, który ze swoją dziewczyną przeżywa seksualno-kulinarne uniesienia (słynna scena z surowym żółtkiem). Grupa młodych Japonek ucząca się bezgłośnie jeść spaghetti. Bezdomni, którzy okazują się być ekspertami od wyrafinowanej kuchni. Czy młody, nieogarnięty asystent, który jako jedyny potrafi zamówić dania we francuskiej restauracji, zawstydzając tym swoich nadętych przełożonych (a ja wiadomo, hierarchia w Japonii to rzecz święta). A do tego jeszcze starsza pani chorobliwie, a może i złośliwie, zgniatająca jedzenie w supermarkecie.

Czy warto obejrzeć?

„Tampopo” jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych filmów w ogóle – nie tylko tych japońskich, i nie tylko tych o jedzeniu. To znakomita historia, a także sentymentalny obraz Japonii lat osiemdziesiątych. Na dodatek film przesiąknięty jest klimatem spaghetti westernu w wersji japońskiej. Prawdopodobnie każdy prawdziwy kowboj nawet w ofuro (czyli wannie) nie zdejmuje kapelusza. A do tego mamy kilka kropel dziwacznej, gastronomicznej erotyki.

Najważniejsze przesłanie jest jednak niewątpliwie czytelne: umiejętność przygotowania znakomitego ramenu nie jest dana każdemu. Polecam niezależnie od tego, czy jesteście ramenowymi freakami. Bo to po prostu kawałek przepysznej rozrywki.

Data premiery: 1985

Reżyseria: Jûzô Itami

Obsada: Nobuko Miyamoto, Ken Watanabe, Tsutomu Yamazaki

0 komentarz
2

Zobacz też

Zostaw komentarz